ciasto:
250 g mąki
4 łyżki oleju
ok. 5 łyżek wody
sól
nadzienie:
250 g ziemniaków
250 g namoczonej przez noc fasolki mung
1 cebula
ząbek czosnku
1/4 łyżeczki kurkumy
1/4 łyżeczki ziaren gorczycy
1/4 łyżeczki ziaren kolendry
1/2 łyżeczki mielonego kminku
szczypta chilli
sól
pieprz
sok z 1/2 cytryny
olej do smażenia
A oto przepis pochodzący z mojej ukochanej puszki
"Z mąki, oleju, wody i soli zagnieść ciasto. Wodę dodawać powoli, po łyżce. W sumie potrzeba ok. 5 łyżek, ale trzeba działać na wyczucie. Ciasto musi być gładkie i dość twarde. Włożyć do folii (szybko wysycha!), odstawić na 30 min.
Fasolkę i ziemniaki ugotować do miękkości. Ziemniaki pokroić w niedużą kostkę, dodać do fasolki. Drobno posiekaną cebulę, czosnek i przeprawy podsmażyć na oleju. Dodać masę ziemniaczano-fasolową i smażyć 4-5 minut często mieszając, bo lubi się przypalić. Zdjąć z ognia, trochę przestudzić i dodać sok z cytryny.
Ciasto podzielić na 8 części. Każdą rozwałkować na bardzo cienki placuszek (2 mm), przekroić na pół i te połówki nadziewać farszem. Brzegi ciasta zwilżamy lekko wodą i dokładnie sklejamy.
Gotowe rożki gotujemy ok. 5 minut lub smażymy w rozgrzanym tłuszczu (ok. 5 cm warstwa w garnku)."
Ja akurat upiekłam samosy w piekarniku i myślę, że to świetna decyzja. Pierożki były pyszne i chrupiące.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz